Łąka kapistów zagrożona zabudową!

„Łąka kapistów” usytuowana w Kazimierzu Dolnym na wzgórzu obok cmentarza, otwierająca się widokiem na Wisłę oraz miasteczko, to jeden z najpiękniejszych punktów widokowych Kazimierza Dolnego. Miejsce to na plenery malarskie upodobali sobie artyści już na początku XX wieku, rozstawiając tam swoje sztalugi. Dzisiaj wzniesienie jest nieco zaniedbane, ale mimo rozwoju podrostu drzew i krzewów, nie zatraciło swego ducha miejsca. Ponieważ polana sąsiaduje z cmentarzem, rzeczą naturalną jest, by w przyszłości mogła stanowić rezerwową ziemię w razie potrzeby przeznaczoną na powiększenie cmentarza.

Cmentarz w Kazimierzu Dolnym jest prawdopodobnie jednym z najpiękniejszych w Polsce, usytuowany na wzgórzu przedzielonym głębokim wąwozem (głębocznicą), ponad którym rozpościera się kamienny most. Niemal z każdego miejsca na cmentarzu możemy podziwiać malowniczą panoramę miasteczka i przeciwległe wzgórza, co umożliwiają nam zachowane rozległe korytarze widokowe, biegnące pomiędzy sędziwymi drzewami pamiętającymi poprzednie stulecia. Niestety ktoś, komu nie zależy na zachowaniu tego dziedzictwa krajobrazowego wymyślił sobie, że łąkę można przekwalifikować na działkę budowlaną i zbudować np. hotel. Pomysł ten forsuje obecny burmistrz a przyklaskują mu jego wierni Radni.

Jednak do zadań własnych gminy należy zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty. Jedną z nich są sprawy związane z cmentarzami, w tym ich zakładanie i rozszerzanie (art. 7 ust. 1 pkt 13 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym). Wiedział o tym były burmistrz G. Dunia, który pod takie funkcje przeznaczył działki nr 1342/1 i 1342/2 w projekcie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania gminy Kazimierz Dolny. Wiedział o tym także były burmistrz A. Pisula, którzy w projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przewidział na tych działkach cmentarz, ale także jakże potrzebny parking. Wydawało się, że na takie przeznaczenie zgodził się także obecny burmistrz A. Pomianowski, który w takiej formie wysłał projekt planu do uzgodnień.

Na etapie wyłożenia projektu planu nie wpłynęły żadne uwagi dotyczące wskazanych działek. I oto po roku radny Krzysztof Nieradka podnosi protest (Pan Krzysztof mieszka przy ul. Dębowe Góry, przez którą można dojechać do „nowego cmentarza”). Spośród argumentów przemawiających przeciw lokalizacji cmentarza na tym terenie podnosi problemy dojazdowe. Twierdzi także, że gminy nie stać na wykup powyższych działek a ponadto, że teren inwestycyjny obejmujący fragment działki 1348 straci prawo do lokalizowania zabudowy, a tym samym gmina będzie zmuszona wypłacić właścicielowi stosowne odszkodowanie.

Niespodziewanie 12 kwietnia 2021 roku do Urzędu wpłynęło pismo od właścicielek działek 1342/1 i 1342/2 z prośbą o wyłączenie ich z aktualnie prowadzonej procedury planistycznej, a w przyszłości przekwalifikowanie ich na tereny budowlane. I choć burmistrz A. Pomianowski opowiadał się za utrzymaniem proponowanej lokalizacji cmentarza, teraz całkowicie zmienił zdanie. Ekspresowo przygotował stosowną uchwałę, wbrew interesowi mieszkańców gminy. Uchwała zyskała aprobatę Radnych w trakcie obrad komisji. We wtorek będzie poddana głosowaniu na sesji Rady Miejskiej w Kazimierzu Dolnym.

A teraz kilka faktów, które jednoznacznie przemawiają za utrzymaniem funkcji cmentarza na działkach 1342/1 i 1342/2:

1. Aspekt finansowy jest niezwykle ważny, mając na względzie horrendalne zadłużenie naszej gminy. Ile gmina musiałaby wydać na wykup ww. działek? Wbrew temu co pisze Radny Nieradka, wcale nie tak wiele. Wynika to z faktu, że jest to aktualnie działka rolna, bez prawa zabudowy. Mało tego gmina może nawet wywłaszczyć właścicieli, bowiem zgodnie z ustawą z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, zakładanie i utrzymywanie cmentarzy należy co celów publicznych. Trzeba także pamiętać, że za kwaterę przeznaczoną pod grób się płaci. W Warszawie, w zależności od lokalizacji, ceny dochodzą do 100 000 zł. Przeciętnie cena kształtuje się na poziomie 10 000 zł. Ponadto rokrocznie właściciele grobów płacą stosowną sumę na utrzymanie cmentarza. Wprawdzie mówienie o zarobku w sytuacji ludzkiej tragedii wydaje się niestosowne, to trzeba jednoznacznie powiedzieć, że prowadzenie cmentarza generuje raczej zyski niż straty.

2. Właścicielki działek wprost piszą, że chcą aby na ich terenie można było się budować. Dużo na ten temat słychać już na Rynku. Problem w tym, że na działkach tych zabudowa nie jest możliwa. Po pierwsze chodzi o walory krajobrazowe. Teren ten znany pod nazwą „Łąki Kapistów”, stanowi niepowtarzalne otwarcie widokowe na miasteczko. Oczywiście aktualnie z powodu występujących drzew panorama jest widoczna jedynie w okresie zimowym i wczesnowiosennym. Niemniej zabudowa działek jest niedopuszczalna pod względem konserwatorskim. Na etapie opiniowania studium (1 sierpnia 2013 roku), Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków stwierdził, że dopuszczenie częściowego zagospodarowania terenu w/w działek pod zabudowę siedliskową w sąsiedztwie cmentarzy – ZC, w terenie „ekosystemów leśnych i zaroślowych” – ZL oraz upraw rolnych – R byłoby działaniem niewłaściwym pod względem urbanistycznego kształtowania przestrzeni, biorąc pod uwagę rangę kulturową Kazimierza Dolnego jak również zachowane wartości przyrodniczo-krajobrazowe, które wpływają na atrakcyjność kulturową i turystyczną miasta. Dopuszczenie w tym miejscu zabudowy skutkowałoby w przyszłości zainwestowaniem pozostałych (wolnych) terenów, a tym samym zniszczeniem naturalnie ukształtowanego krajobrazu kulturowego. Docelowo wskazany obszar winien stanowić kontynuację istniejącego w tym miejscu sposobu zagospodarowania, tj. rozszerzenie funkcji sepulkralnej (cmentarz).

Kazimierski cmentarz posiada unikalne walory urbanistyczne. Jeden z architektów i urbanistów, prof. Tadeusz Towiński (1881-1951), zwrócił uwagę na rozmieszczenie najważniejszych obiektów miasteczka na osi leżącej niemal równolegle do Wisy, którą tworzą:

  1. baszta – najstarsza budowla obronna, strzegąca przeprawy przez Wisłę,
  2. zamek – w krajobrazie miasta znak władzy państwowej,
  3. kościół farny – symbol władzy duchowej,
  4. Rynek – centrum życia kolejnych pokoleń i ślad bogactwa i kultury materialnej,
  5. klasztor franciszkanów – symbol zawierzenia miasteczka opiece Matki Bożej Kazimierskiej,
  6. XVIII-wieczny cmentarz – miejsce spoczynku mieszkańców, znak przejścia do życia wiecznego.

Oś ta została nazwana „Osią Tołwińskiego”.

Każdy kazimierski pogrzeb stanowi swoisty spektakl, w trakcie którego ciało zmarłego odprowadzane jest uliczkami miasteczka na cmentarz. Proponowanie alternatywnego miejsca na pochówki za cmentarzem żołnierzy radzieckich jest pomysłem absurdalnym!

Na początku lat 70-tych XX wieku pojawił się pomysł budowy na tym terenie wielkiego kompleksu hotelowego dla puławskich Zakładów Azotowych. Inwestycję w sytuacji reżimu komunistycznego udało się powstrzymać. Teraz mamy czasy demokracji. Zgodnie ze słowami Radnego Nieradki przeciw cmentarzowi we wskazanej lokalizacji opowiedziało się 60 mieszkańców, a zatem mniej niż 1% mieszkańców gminy. Gdzie zatem jest tu interes mieszkańców?

Niezależnie od walorów krajobrazowych działek 1342/1 i 1342/2, ich zabudowa nie jest możliwa z uwagi na treść ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych oraz rozporządzenia Ministra Gospodarki Komunalnej z dnia 25 sierpnia 1959 r. w sprawie określenia, jakie tereny pod względem sanitarnym są odpowiednie na cmentarze. Zgodnie z treścią rozporządzenia, odległość cmentarza od zabudowań mieszkalnych, od zakładów produkujących artykuły żywności, zakładów żywienia zbiorowego bądź zakładów przechowujących artykuły żywności oraz studzien, źródeł i strumieni, służących do czerpania wody do picia i potrzeb gospodarczych, powinna wynosić co najmniej 150 m. Odległość ta może być zmniejszona do 50 m pod warunkiem, że teren w granicach od 50 do 150 m odległości od cmentarza posiada sieć wodociągową i wszystkie budynki korzystające z wody są do tej sieci podłączone.

W związku z tym, że przy ul. Dębowe Góry wodociągu nie ma, nowa zabudowa nie jest możliwa nie tylko na działce 1348, o której wspominał Radny K. Nieradka, ale także na innych działkach. Nie ma to związku z planowanym cmentarzem, ale wynika z aktualnego zasięgu cmentarza. Jeśli ktoś mówi o odszkodowaniach, to należałoby sprawdzić, jakie było przeznaczenie danej działki przed 1959 rokiem, kiedy przyjęto cytowane regulacje. Orzecznictwo sądów jest w tej materii jednoznaczne (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 października 2014 r. II OSK 823/13). Rozszerzenie cmentarza oczywiście przesunie strefę 150 metrów, ale bez żadnych konsekwencji, bowiem przy ul. Krakowskiej wodociąg funkcjonuje, a zatem obowiązuje zakaz lokalizowania zabudowy w odległości 50 metrów od cmentarza.

Radni w momencie przyjęcia studium w 2015 roku stwierdzili, że rozbudowa cmentarza wynika z zaistniałych potrzeb gminy Kazimierz Dolny. Od tamtej chwili upłynęło sześć lat. Pomimo tego, że w Radzie zasiadają osoby (celowo przemilczę ich nazwiska), które w 2015 roku przyjęły zmianę studium, teraz zmieniły one zdanie. Nie potrafili wskazać powodów zmiany stanowiska. Znając realia panujące w Radzie, można sądzić, że wynika to wyłącznie z woli burmistrza. Ale jest jeszcze czas na opamiętanie. Pomysłu burmistrza nie poparli jedynie Janusz Kowalski, Leszek Dołęga i Damian Miroński.

Na koniec przywołam osobę Dariusza Kopciowskiego, Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Oczekuję interwencji, zabrania głosu i przyłączenia się do obrony tego miejsca przed bestialskim zniszczeniem poprzez zabudowę. Urząd Wojewódzkiego Konserwatora zobowiązuje i nie powinien ograniczać się wyłącznie do wydawania uzgodnień. Mam nadzieję, że Pan Kopciowski nie będzie musiał po raz kolejny przepraszać w TVP za popełniony błąd i złą decyzję.

Romana Rupiewicz

Odpowiedź burmistrza na przedstawione w tekście argumenty:

Gdy tak wielu, w szczególności młodych mieszkańców, czeka z niecierpliwością na przyjęcie planu zagospodarowania…

Opublikowany przez Artur Pomianowski – Burmistrz Kazimierza Dolnego Czwartek, 29 kwietnia 2021

previous arrow
next arrow
Slider