Na plan jeszcze długo poczekamy…

19 marca 2020 roku Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków odmówił uzgodnienia projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru Kazimierza Dolnego. Zaskoczeniem to nie jest, bowiem burmistrz Pomianowski już na ostatniej sesji zapowiedział, że planu Konserwator nie uzgodni. A wszystko przez Janusza Kowalskiego, który podobno moimi rękoma, a także przy udziale burmistrza Andrzeja Pisuli, załatwił sobie korzystne zapisy w studium, jakie zostało uchwalone przez Radę w 2015 roku. Konserwator tych zmian nie był świadomy, a więc napisał do burmistrza Pomianowskiego pismo, w którym wyraził oczekiwanie, iż nieprawidłowości zostaną naprawione. Dodać należy, że pismo Konserwatora powstało z inspiracji jednego z mieszkańców, który za Januszem zwyczajnie nie przepada.

A teraz kilka faktów. Plan dla Kazimierza Dolnego, także w odniesieniu do działki Janusza, został uzgodniony przez Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków bez uwag, postanowieniem z dnia 12 lipca 2019 roku.

Projekt planu uzgodniony przez LWKZ (na niebiesko działka Janusza Kowalskiego)

Następnie burmistrz wyłożył plan do publicznego wglądu. Uwagi można było składać do 21 października 2019 roku. Zgodnie z procedurą planistyczną burmistrz miał 21 dni na rozpatrzenie zgłoszonych uwag. Niestety na stronach BIP nie sposób odnaleźć jakikolwiek dokument, który wskazywałby, czy dana uwaga została uwzględniona przez burmistrza czy poszła do kosza.

Pismo Konserwatora o rzekomych nieprawidłowościach dotyczących jednej z działek Janusza nosi datę 20 grudnia 2019 roku, a więc powstało dwa miesiące po terminie składania uwag do planu. Burmistrz, choć mógł je wyrzucić do kosza, postanowił coś z nim zrobić. Stąd jego wystąpienie na lutowej sesji. Oczywiście będzie ono miało swoje skutki w przyszłości.

Podkreślić należy, że studium w obecnej formie, czy się to Konserwatorowi podoba czy nie, jest dokumentem wiążącym, obowiązującym. Istotne jest także to, że Konserwator w 2014 roku miał przed oczami kwestionowane aktualnie zapisy studium odnoszące się do działki Janusza Kowalskiego. Najważniejsze jest jednak, że Konserwator stanowi jedynie organ opiniujący projekt studium, a opinie jak wiemy nie są wiążące. Mamy zatem do czynienia z absurdalną sytuacją, bowiem Konserwator plan uzgodnił, a następnie zmienił zdanie ze względu na historie związane ze studium, które jedynie opiniował.

Projekt studium przedłożony LWKZ w 2014 roku (na niebiesko działka Janusza Kowalskiego)

Studium obowiązujące (na niebiesko działka Janusza Kowalskiego)

Wracając do planu, burmistrz przygotował nową jego wersję, którą wysłał do ponownych uzgodnień. Z treści postanowienia odmawiającego uzgodnienia wynika, że zmienione zapisy dla działki Janusza nadal Konserwatorowi nie odpowiadają. Jednak kwestia działki Janusza to pryszcz w porównaniu z innymi uwagami. Najbardziej zastanawia ta dotycząca rozbieżności pomiędzy przyjętym studium a zapisami projektu planu. Zgodnie z art. 20 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym plan miejscowy uchwala rada gminy, po stwierdzeniu, że nie narusza on ustaleń studium. Jaki zatem ma sens kombinowanie w tym zakresie?

Analizując plan wyłożony do publicznego wglądu w minionym roku, nasuwa się pytanie, po jakiego burmistrz rozszerzył już wtedy tereny inwestycyjne przy ul. Słonecznej, skoro studium na to absolutnie nie pozwala? Nawet jeśli organy uzgadniające przymknęły na to oko, i nawet przy założeniu, że Rada Miejska takie zapisy przyjmie, pozostaje jeszcze nadzór Wojewody, który zapewne tego typu oczywiste sprzeczności wychwyci. Ile mamy podobnych kwiatków w ostatniej wersji planu, tego póki co nie wiemy. Wydaje się, że niemało.

Fragment studium dla działek położonych przy ul. Słonecznej

Fragment planu uzgodnionego w 2019 roku dla działek przy ul. Słonecznej

Plan mógł zostać już dawno przyjęty. Niestety burmistrz postanowił uszczęśliwić co niektórych, co nie zyskało akceptacji Konserwatora. Wydaje mi się, że ważniejsze było, aby spróbować dokopać Januszowi Kowalskiemu. Niestety obróciło się to przeciw niemu, a konsekwencje poniosą mieszkańcy czekający na plan.

KW


Postanowienie LWKZ uzgadniające projekt planu w 2019 roku
Postanowienie LWKZ odmawiające uzgodnienia projektu planu w 2020 roku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.