Rekordowy rok 2020

Nie ze wszystkich rekordów należy się cieszyć. Na pewno nie należy tryskać optymizmem z powodu zadłużenia naszej gminy, jakie osiągniemy na koniec 2020 roku. Zgodnie z zapisami budżetu, ma ono wynieść 17 152 791,92 zł (co stanowi 56% dochodów bieżących). Takiego pułapu w historii gminy jeszcze nie osiągnęliśmy. W minionym roku spłaciliśmy część zadłużenia. Nie zmienia to jednak faktu, że wykonaliśmy dokładnie to, do czego byliśmy zobligowani na mocy budżetu na 2019 rok, przygotowanego jeszcze przez burmistrza Pisulę. Aktualny budżet tj. na 2020 rok jest pierwszym przygotowanym przez nowego burmistrza. Skoro start taki „obiecujący”, to co będzie w roku wyborczym, który w samorządach często określany jest mianem roku cudów…

Oczywiście nie musimy wskazanej kwoty zadłużenia osiągnąć. Wyjścia są dwa. Jedno to rezygnacja z części zaplanowanych wydatków. Drugie to sprzedanie tego czy owego… Na jutrzejszej sesji będzie głosowana uchwała dotycząca sprzedaży nieruchomości na Małym Rynku. Chodzi o działkę nr 1133/1 znajdującą się na tyłach Kamienicy pod św. Mikołajem. Historia tej działki jest przedziwna. Została sprzedana przez burmistrza Dunię w 2011 roku za 372 690,00 zł. Były to czasy, kiedy sprzedawano wiele, i chciano sprzedać jeszcze więcej. Wspomnę tylko sprzedaż szaletu przy Browarnej, podjęcia uchwały o sprzedaży Amfibaru. Chciano nawet sprzedać działki na Cholewiance, na których znajdują się studnie głębinowe, mogące być alternatywą dla ujęcia wody na Górach. Dużo jeszcze można by wymieniać. Lepiej jednak okryć tamte słusznie minione czasy kurtyną milczenia…

Wracając do działki 1133/1 – w ubiegłym roku staliśmy się na nowo jej właścicielami. Nabywca z 2011 roku dopatrzył się istotnych różnic pomiędzy stanem faktycznym a zapisami przedstawionymi przed gminę na etapie sprzedaży działki. Skutkiem tego sąd zasądził nabywcy odszkodowanie. Na szczęście, dzięki dobrej woli pokrzywdzonego, udało się podpisać ugodę. Dzięki temu za kwotę przekraczającą 400 000 zł działka wróciła do gminy.

Mając na uwadze ile gmina zarabia na dzierżawie nieruchomości (np. za „rynkową” najemca płaci ponad 25 000 zł miesięcznie), chęć sprzedaży lokalu w centrum miasta należy uznać za pomysł chybiony. Nawet jeżeli konieczne będzie zainwestowanie w remont czy rozbudowę budynku, w perspektywie wieloletniej z pewnością poniesione nakłady się zwrócą. Pomysłów na zagospodarowanie tego miejsca na pewno nie zabraknie. Dzierżawa to tylko jedna z wielu opcji.

Patrząc na obecną politykę naszych władz, wydaje się, że kwestią zadłużenia nikt się specjalnie nie przejmuje. Nie widać rewolucyjnych działań, które pozwoliłyby zwiększyć dochody gminy i spłacić „kredyty”. Tu wyjątkiem jest „Korzeniowy Dół”. Na najbliższej sesji będzie głosowana uchwała, aby „Korzeniowy Dół” pozbawić statusu drogi gminnej. Pozwoli to na pobieranie opłat za wstęp na jego teren. Należy się cieszyć, że pomysł Janusza Kowalskiego zyskał akceptację. Możemy także podziękować burmistrzowi Pisuli, który skutecznie zabiegał o komunalizację wąwozu, dzięki czemu jest naszą własnością (wcześniej stanowił własność Skarbu Państwa).

W kontekście dochodów gminy nie sposób przemilczeć sprawę „rotacyjnego”. Burmistrz przygotował kolejny projekt uchwały zmiany planu dla tego terenu. Całą sprawę należy zaliczyć do tych z kategorii śmiesznych czy niepoważnych. Rada Miejska w Kazimierzu Dolnym, jeszcze za burmistrza Pisuli, odrzuciła propozycję zmiany planu. Także burmistrz Pomianowski kwestie związane z planem dla „rotacyjnego” krytykował w sławetnej ulotce wyborczej. Co się stało, że sprawa powraca? Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Jaki interes ma w tym gmina? Również nie wiem. Śmiem raczej twierdzić, że nie ma żadnego. Musieliśmy zapłacić za przygotowanie projektu zmiany planu – to rzecz oczywista. Pytanie brzmi: czy i jakie konsekwencje poniesie gmina po zatwierdzeniu zmian? Obecnie inwestor na terenie „rotacyjnego” realizuje obiekty związane z obsługą ruchu turystycznego. Po przyjęciu zmiany planu, będzie mógł uzyskać decyzję o zmianie sposobu użytkowania obiektu na cele mieszkaniowe. Od budynków mieszkalnych stawka podatku od nieruchomości wynosi 0,70 zł za metr kwadratowy, natomiast od budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej wynosi 22,2 zł za metr kwadratowy. Nie wiem czy ta kwestia była przedmiotem jakichkolwiek analiz naszych władz. Najprawdopodobniej nie. Mam nadzieję, że ponownie propozycja dotycząca zmiany planu dla „rotacyjnego” zostanie odrzucona przez Radę.

KW

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.