Czy Kazimierz straci ochronę konserwatorską?

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego wszczął (na wniosek) postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Lublinie z dnia 24 stycznia 1983 r., Nr Kl.IV-5349/1/83, wznawiającą decyzję Nr KL.V-7/59/66 z dnia 13 sierpnia 1966 r. w sprawie wpisania do rejestru zabytków pod pozycją A/46 obszaru miasta Kazimierza Dolnego. Gdyby stwierdzono nieważność powyższych decyzji wpływ Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków na to co się dzieje w architekturze i przestrzeni naszego miasta byłby żaden. Oczywiście jest wiele zastrzeżeń do działalności organów odpowiedzialnych za ochronę zabytków. Pocieszmy się tym, że może być jeszcze gorzej.

Każdy właściciel działki położonej w obrębie zespołu urbanistyczno-architektoniczno-krajbrazowego objętego wpisem do rejestru zabytków może oczekiwać, że zostanie dopuszczony do udziału w ww. postępowaniu na prawach strony. Na pewno mogą o to zabiegać stowarzyszenia. Nie wykluczam, że za stronę w postępowaniu został uznany, niejako z automatu, każdy posiadacz wspomnianych nieruchomości, bowiem Minister o wszczęciu postępowania zawiadomił poprzez obwieszczenie. Może jest za wcześnie na sianie paniki, ale mając różne doświadczenia z przeszłości, warto być przygotowanym na najgorsze. Pisać z pewnością nie zaszkodzi.

KW

3 thoughts on “Czy Kazimierz straci ochronę konserwatorską?

  1. To pozwala mi spojrzeć z dystansem na sprawy naszej gminy ????
    Jaki to „dystans” ….. ???

    Postępowanie dotyczy : „postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Lublinie z dnia 24 stycznia 1983 r.,” (jednej !!!!).

    Po co więc „gdybać” o dwóch !!!! ; „Gdyby stwierdzono nieważność powyższych decyzji ”

    Gdzie tu dystans !!!!
    „NIE BÓJCIE SIĘ !!!!” 🙂 Bez paniki 🙂

  2. Oba rozwiązania są złe. Decyzja z 1966 r. jest o tyle niebezpieczna gdyż dotyczy częściowo centrum Kazimierza, bo z tego co pamiętam strefą ochronną miał być otoczony jedynie rynek, Senatorska, Lubelska i wszystko od rynku w górę zamku. Było to spowodowane tym, że roztaczano wizję Kazimierza jako sypialni dla Zakładów Azotowych (w założeniu miał mieć chyba ok. 10 tys. mieszkańców) oraz była planowana trasa na Opole, która miała iść wzdłuż Wisły. Z drugiej strony mamy znowu tą decyzję z 1983 r. uciążliwą dla mieszkańców obrzeży miasta, gdzie np. zwykły mieszkaniec ulicy Szkolnej, Kwaskowej Góry, Czerniaw, części Dołów nie może uczynić żadnego poważniejszego remontu bez łaskawej zgody pana konserwatora, co jest śmieszne albowiem ani to centrum, ani tym bardziej np. obiekty zabytkowe czy też wpływające jakoś szczególnie na krajobraz (większość domów, to budowle z lat 70-tych i młodsze). Koniecznym jest znalezienie porozumienia w tej kwestii, bo żadna z decyzji nie jest korzystna zarówno dla Kazimierza jak i jego mieszkańców.

  3. Wielu a może nawet większość tych niby gospodarzy ma nadzieję i się cieszy. Będzie wolność…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.